Nie zrezygnowałam :)

Cóż- proza życia mnie dopadła i byłam mocno zaabsorbowana wieloma sprawami, ale JESTEM i zamierzam nadal rozwijać i wyznawać swoje idee o szczęściu osobistym, do którego każdy powinien w życiu zmierzać.

Nie zrezygnowałam

Nadal wierzę w swoje siły i chcę zmian na lepsze. W każdym dniu czuję ile to wymaga pracy nad sobą. To również wysiłek fizyczny, ale przede wszystkim psychiczny.

To ciągłe podejmowanie decyzji i rozstrzyganie czy zwycięży słabość, czy silna wola.

Nowy Rok sprzyja determinacji, to jak nowe,czyste karty do zapisania. Człowiek ma wrażenie, że może zacząć wszystko od nowa i bardzo dobrze, że tak sobie myśli. Chyba większość ludzi robi sobie podsumowanie zeszłego roku, nachodzą refleksje i analizy, co było nie tak, jakich błędów nie chcę już popełniać,a czego tak naprawdę potrzebuję i pragnę dla siebie w nowym roku.

Umysł się oczyszcza z przeszłości, bo nadeszło nowe, które jest przyszłością. Myśląc o przyszłości mamy wiele planów i marzeń, mamy cele i zamiary. Warto wykorzystać ten moment determinacji, bo może z czasem ulecieć i nie odnajdziemy już w sobie tej mentalnej siły.

Moja mentalna siła z samego początku Nowego Roku 2017 zaprowadziła mnie: do lekarza-na badania, do recepcji na siłowni- gdzie wykupiłam sobie karnet na miesiąc, do sklepu po ubrania sportowe- żeby w pełni komfortu oddać się ćwiczeniom, chwyciłam za telefon – odbyłam kilka ważnych rozmów i nastawiam się kilka bardzo istotnych wydarzeń.

wp_20170103_022 wp_20170103_026

 

Zapisz

Czy lubisz siebie?

clipboard20

Nowy dzień, nowe wyzwania, nowe zasady.

Brzmi ekscytująco, ale w rzeczywistości to kolejna walka jaką trzeba stoczyć ze swoimi słabościami i pokusami, wysiłek, by być wobec swoich nowych postanowień słownym- być względem siebie fair.

Czasami uginamy się pod ciężarem swojej rozpaczy lub niecierpliwości, ale to tylko pogarsza sprawę i ściąga nas ponownie w dół.

W tym względzie trzeba po prostu lubić siebie…. Osoby, które lubią siebie, chcą dla siebie dobrze, a chcąc dla siebie dobrze sięgają po to, co da im szczęście i satysfakcję. Nie chwilową przyjemność…tylko zadowolenie z siebie każdego dnia.

Łamiąc pewne swoje postanowienia, oddalamy się od celu, od tego by czuć się dobrze na rzecz tego co przez jedną chwilkę dało przyjemność. Ta jedna chwilka potrafi odebrać wiarę we własną siłę i charakter.

Wybranie tej jednej chwilki przyjemności jest potwierdzeniem tego, że się nie lubisz i nie chcesz dla siebie dobrze. Ta chwilka miała Cię tylko pocieszyć, zagłuszyć myśli…

Smutna prawda, ale w drodze do zrobienia czegoś DLA SIEBIE, dobrze być tego świadomym.

Ja często wybieram takie chwilki-pocieszycielki, bo często siebie nie lubię…ale chcę się polubić, bo w głębi serca wierzę, że zasługuję na …lepszą siebie, na codzienny uśmiech, swobodę bycia, zadowolenie z siebie.

Po to wybieram się w tą (długą) drogę walki ze swoimi słabościami.

Drogę w której nauczę się LUBIĆ SIEBIE

FOR MYSELF…

Coś by się zjadło…

We wcześniejszym wpisie doszłam no konkluzji dotyczącej moich śniadań. Stwierdziłam wtedy, że skoro jestem osobą która spożywa bardzo mało owoców, to moje śniadanie powinno je zawierać jako główny element. Może nie dzień w dzień, ale 4 razy w tygodniu na pewno . Pisałam też o koktajlowej formie spożywania owoców. Wspaniała sprawa 🙂

dsc05609No dobrze, pierwszy posiłek mam już w miarę sprecyzowany, ale co z tym głównym?

OBIAD! to chyba na niego najbardziej się czeka i zjada ze smakiem….choć w życiu bywa i tak, że zjada się go dopiero na kolację 🙁 …Myślę, jednak że gdy jest zjedzony max do 16:30, to nie jest źle. (Najlepiej jest między 13:00, a 15:00). To też istotne dlatego o tym piszę, ale wiadomo że niektórych rzeczy się „nie przeskoczy”. Chcę wrócić teraz do sedna, bo o skład dań mi tutaj głównie chodzi :).

Mam różne pomysły jeśli chodzi o zestawianie ze sobą warzyw, kasz, mięs, sałatek.

Do zup też podchodzę całkiem kreatywnie. Oto kilka przykładów tego co upichciłam :

dsc05542-scale

dsc06316

Lubię skupiać się też na wyglądzie posiłku, sprawia mi to wielką frajdę i staje się to dla mnie również pewnym rodzajem sztuki :).

Mniam!

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Blog „FOR MYSELF”

              dsc_8996 

Blog „FOR MYSELF ” powstał w mojej głowie rok temu, ale dopiero dziś miałam w sobie tyle determinacji i pewności, że dokonałam realizacji tego pomysłu w trybie jednodniowym-(Trwało to tak krótko dzięki mojemu bratu, który poświęcił mi swój czas i udzielił mi cennej pomocy- Dzięki bracie!).

   Poczułam, że chcę prowadzić taki Blog i że może mi on pomóc- zrobić coś

„DLA SIEBIE”….

  • Jak często robimy coś dla siebie?
  • Czym jest zrobienie czegoś dla siebie?
  • Jak zrobić coś dla siebie?

     Myślę, że to bardzo ważne, ponieważ to co robimy dla siebie – ( by być szczęśliwym, zdrowym, spełnionym, radosnym człowiekiem)…wpływa na całe nasze życie i na relacje z innymi ludźmi.

   Każdy potrzebuje bodźców i pozytywnych emocji, żeby móc coś zmienić w sobie i w swoim życiu na lepsze. Sami musimy je szukać, lub wystarczy je dostrzegać, a już na pewno należy je w sobie wzbudzać.

    Ten kto czuje się dobrze w swojej skórze, będzie się również czuł dobrze w wewnątrz siebie, a co za tym idzie, również nastawienie do życia, odwaga, determinacja, relacje z ludźmi są w o wiele lepszej kondycji.

  Jedno wpływa na drugie, myślę że każdy podskórnie o tym dobrze wie.

Blog ” FOR MYSELF” będzie miejscem gdzie będę dokonywała zmian.

   Może wystarczy rok, by zmiany były widoczne, by w moim życiu coś wreszcie drgnęło, posunęło się na przód, by moja dusza żyła zgodnie z ciałem-by jedno drugiemu nie przeszkadzało. Może zajmie mi to więcej czasu, ale ważne by zacząć, by zrobić pierwszy krok..a później kolejny i następny….

  Oczywiście plan ten postaram się wcielić na wiele lat, ponieważ całe życie jest nam dane po to, by być szczęśliwym człowiekiem. Mamy w umysłach i ciałach wielką moc, która pozwala nam dokonywać prawie niemożliwego. Czasami w życiu każdego człowieka musi nadejść progres żeby sobie to uświadomić, a czasami przychodzi taka chwila w zwykły jesienny,chłodny poranek, tak jak w moim przypadku.

    To miejsce w przestrzeni internetowej jest pierwszym krokiem, który mogę określić jako zrobienie czegoś DLA SIEBIE i mam nadzieję, że będzie ono przepełnione dobrymi zmianami do których będę dążyła krok po kroku, dzień za dniem, miesiąc za miesiącem…

Zapraszam Was do podjęcia podobnego wyzwania w swoim życiu…..zróbcie coś FOR MYSELF ! <3

pict5233

 

 

Zapisz

Zapisz

Jesień 04.11.2016r . „KOKTAJL”

dsc05821

       Blady poranek rozjaśnił pokój…chyba czas wstawać pomyślałam, ale moja kołdra była innego zdania i nie chciała mnie wypuścić…Walczyłam z nią jakąś godzinę, aż udało mi się z niej wydostać :). Zimna podłoga natychmiast mnie dobudziła, aż dreszcz przeszył mnie od środka.

       W łazience przy porannej toalecie myślałam już o śniadaniu….bo teraz każda kwestia jedzenia musi być przemyślana. Podobno owoce najlepiej jeść rano-do południa, a ja ponieważ owoców jem zawsze bardzo…ale to bardzo MAŁO pomyślałam, że ze śniadaniem nie muszę się aż tak głowić, po prostu niech zawsze będzie to COŚ z owocem!. Niestety niedostarczanie sobie tego co zawierają owoce w tym mnóstwo witamin powoduje spore wyjałowienie organizmu, widać to nawet po cerze, często jest sucha. Czasami miałam nawet takie napady na jakiś owoc, gdy naprawdę długo po żaden nie sięgałam. Organizm sam panicznie się go domagał. Miałam wrażenie, że jeśli nie zjem natychmiast np: pomarańczy to stracę wszystkie siły…Dlatego postanowienie, że zawsze mojemu śniadaniu będzie towarzyszył jakiś owoc jest bardzo dla mnie wskazane!

Świeże owoce, ale i te ze słoików przygotowanych w lecie,owoce suszone,pieczone, a nawet mrożonki-np: jagód…

   Myślę, że kombinacji jest wiele i każdy posiłek rano może być bardzo urozmaicony. Bardzo lubię koktajle, myślę, że są świetne dla osób, które mają problem z jedzeniem owoców. Najlepsze są te na bazie jogurtu naturalnego, czy mleka, ale oczywiście nie z udziałem cytrusów! ;). Jeśli chodzi o cytrusowe owoce to piłam kiedyś koktajl z grejpruta , czy pomarańczy z dużą ilością pietruszki, lub mięty. Przyznam, że smak był intrygujący, ale mi to smakowało. Z pewnością zawierało dużo witamin, czułam, że mam siłę.

Koktajle na pewno wezmą główny udział w moim menu. Z owoców, czy z warzyw, z ziołami/ ziarnami/ na ciepło/ na zimno….Będę kombinować !

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz